CURRY Z CIECIERZYCĄ, LIŚĆMI SZPINAKU I CZERWONĄ CEBULKĄ
Is anyone hungry? Jeżeli tak to lepiej, niż na mój post, trafić nie można. Curry z ciecierzycą, młodymi liśćmi szpinaku i czerwoną cebulką brzmi dobrze, a smakuje jeszcze lepiej. Przy szóstym tygodniu domowej izolacji, odkrywam nowe zasoby kulinarnej wyobraźni, tym razem zaprowadziła mnie ona w klimaty indyjskie i tu oczywiście ukłony dla Tapiego, bo to on zaszczepił w mnie miłość do hinduskiego jedzonka.
czerwona cebula,
kawałek startego imbir (2 cm),
ząbek czosnku,
150 ml mleka kokosowego,
przyprawy:
łyżeczka mielonego kuminu,
łyżeczka kurkumy,
łyżeczka kolendry w ziarenkach,
łyżeczka cynamonu,
łyżeczka słodkiej i ostrej papryki,
2 puszki ciecierzycy bez zalewy,
½ dużej cukinii,
szklanka przecieru pomidorowego,
garść liści szpinaku,
10 pomidorków koktajlowych,
łyżka oleju rzepakowego,
natka pietruszki.
sposób przygotowania:
W garnku (nie zapominaj o odrobinie oleju rzepakowego) podsmażyłam cebulę ze startym czosnkiem i imbirem. Dodałam przyprawy i odrobinę mleczka koksowego i całość wymieszałam na małym ogniu. W ten sposób powstała aromatyczna pasta. Następnie dodałam do niej ciecierzycę, pokrojoną cukinię, przecier pomidorowy i resztę mleczka kokosowego. Całość wymieszałam i dusiłam do momentu aż wszystkie składniki zaczęły się lekko gotować. Do gotowego dania dodałam młode liście szpinaku oraz natkę pietruszki.


Hinduskie curry… mniam, mniam!!! Super blog by the way!
Pychotka, już przetestowane. Wyszło wspaniale. MNIAM!
Uwielbiaaaam indyjskie żarcie!
Suuuuper!
Super robi Pani zdjęcia!!! Też bym tak chciała ale nie umiem:(
Przepiękne kolorki, aż chce się zjeść!
Cieszy mnie to:)))
ekstra ten przepis, rodzina zachwycona, jemy i jemy!
To lubię!